|
Zdrowie i pielęgnacja
Zdrowie
Pekińczyki mają kilka punktów wrażliwych - jednym z nich jest niewątpliwie
kręgosłup. Jak wszystkie psy o krótkich nogach i stosunkowo długim kręgosłupie,
pekińczyki mają skłonność do dyskopatii i chorób kręgosłupa o podłożu
reumatycznym i gośćcowym. Oznacza to, że zdarza im się paraliż tylnych kończyn,
któremu lepiej zawczasu przeciwdziałać, nie zmuszając psa do biegania po
schodach. Inny wrażliwy punkt to duże, wypukłe oczy pekińczyka. Przez
specyficzna budowę czaszki (niedorozwój kości jarzmowych) zdarza się, że psom
tej rasy wypada gałka oczna. Radykalnym remedium jest tu lekkie zmniejszenie
wykroju oka przez złapanie powiek jednym czy dwoma szwami. Skoro już jesteśmy
już przy oczach - trzeba je prawie codziennie przemywać płynem do oczu, by nie
pozwolić na zbieranie się w kącikach oczu kurzu, i starannie przecierać wilgotną
szmatką fałdki na kufie, by nie dopuścić do zaparzenia się i zapalenia skóry w
tych miejscach.
Pielęgnacja
Szata pekińczyka wymaga szczególnej uwagi i troskliwości. Niewiele jest ras o
tak obfitej, bujnej sierści. Do utrzymania jej w należytej formie niezbędna jest
szczotka o twardym, naturalnym włosie (najlepiej ze szczeciny dzika) i solidny
metalowy grzebień (dobrze, by miał zęby pokryte teflonem). Podobnie jak przy
wszystkich innych rasach nigdy nie próbujemy czesać ani szczotkować suchego
włosa! Lekko zwilżony za pomocą spryskiwacza do kwiatów włos energicznie
szczotkujemy pod włos (nie zapominając o wyczesaniu podszerstka!). Prace
zaczynamy od brzucha psa i warstwami, krok po kroku przechodzimy aż do grzbietu.
Na zakończenie używamy grzebienia, by nadać fryzurze ostateczny szlif. Dawniej
unikano częstego kąpania pekińczyków a egzemplarze wystawowe, niczym rasowe
koty, czyszczono w suchym szamponie lub talku - dzisiejsze kosmetyki są jednak
na tyle dobre, że kapać można psa nawet i co tydzień, w każdym razie przed każda
wystawą, pamiętając jednak tylko o bardzo pieczołowitym wysuszeniu psa! Przy
okazji nie zapomnijmy o oczyszczeniu uszu i przycięciu pazurów: pekińczyk nie ma
szans, by je zetrzeć na długich spacerach!
|
|